Wspierane przez Iran siły Huti zajęły wyspę Majun, znaną również jako Perim, w najwęższym punkcie cieśniny Bab el-Mandeb. Skalista wulkaniczna wyspa dzieli kanał na dwa szlaki żeglugowe między Jemenem a Rogiem Afryki.
Przedstawiciele rządu Jemenu poinformowali, że ich siły wycofały się z wyspy, zanim bojownicy Huti przybyli łodziami. Huti kontrolują też port Mocha i wyspę Hanish, a obecnie panują nad większością jemeńskiego wybrzeża Morza Czerwonego.
Nowy front wojny z Iranem
To największy zysk terytorialny grupy od rozejmu z 2022 roku, który wstrzymał wojnę domową w Jemenie. Następuje w momencie, gdy szerszy konflikt USA z Iranem przekracza pół roku, a cieśnina Ormuz jest już zakłócona.
Bab el-Mandeb ma w najwęższym miejscu zaledwie około 26 kilometrów. Z wyspy bojownicy mogą obserwować ruch w obu kierunkach i razić przepływające statki bronią nabrzeżną. Analitycy twierdzą, że to tańszy sposób zastraszania żeglugi niż pociski przeciwokrętowe używane wcześniej.
Wspierany przez Arabię Saudyjską rząd Jemenu oświadczył, że broni wolności żeglugi, i potępił nowe ataki Huti na Arabię Saudyjską. Poprosił o wsparcie międzynarodowe.
Ropa, diesel i koszty żeglugi
Wybór momentu jest kosztowny. Ropa naftowa notowana była powyżej 100 dolarów za baryłkę, a diesel w USA osiągnął rekordowe 6 dolarów za galon. Arabia Saudyjska zamknęła rurociąg wschód-zachód po atakach, odcinając trasę omijającą Ormuz.
Firmy żeglugowe rozważają dłuższe trasy wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Takie rejsy wydłużają się o tygodnie, spalają więcej paliwa i podnoszą stawki frachtu oraz ubezpieczenia.
ONZ ostrzegło, że walki kończą okres względnego spokoju i mogą wysiedlić kolejnych cywilów.
Co dalej
Analitycy wojskowi oczekują, że Huti wykorzystają wyspę jako bazę obserwacyjną i punkt operacji małych łodzi, a nie stałe stanowisko ogniowe. Raportów o irańskich doradcach nie potwierdzono niezależnie.
Grupa kontroluje obecnie punkt zaporny, do którego dążyła latami, zyskując nową dźwignię nad szlakiem o dużym udziale w handlu światowym.