Hiszpania zdobyła drugi w swojej historii tytuł mistrza świata FIFA, pokonując w niedzielę Argentynę Lionela Messiego 2:1 w napiętym finale na MetLife Stadium przed tłumem ponad 82 000 kibiców. Zwycięstwo zwieńczyło dominujący turniej La Roja, która kontrolowała posiadanie piłki i dyktowała grę przez całą fazę pucharową.
Bramki w pierwszej połowie rozstrzygają mecz
Ferran Torres otworzył wynik w 34. minucie, umieszczając piłkę w siatce po sprytnym podaniu od Rodriego. Pedro Porro podwoił prowadzenie Hiszpanii tuż przed przerwą, zdobywając oszałamiającą bramkę zza pola karnego, na którą argentyński bramkarz Emiliano Martínez nie miał szans. Argentyna po przerwie nabrała nowej energii, a Lautaro Martínez zmniejszył straty w 58. minucie, strzelając głową po dośrodkowaniu Nicolása Tagliafico. Obrona Hiszpanii jednak nie dała się już pokonać, a Unai Simón obronił kilka strzałów, utrzymując prowadzenie.
Rodri na pierwszym planie
Środkowy pomocnik Hiszpanii Rodri został uznany najlepszym zawodnikiem meczu po tym, jak kontrolował tempo finału i ukończył 93% swoich podań. Zawodnik Manchesteru City wybił się na czołowego pomocnika swojego pokolenia, a jego występ w finale umocnił jego miejsce wśród elit piłkarskich. 17-letni Lamine Yamal został najmłodszym piłkarzem, który kiedykolwiek wystąpił w finale mistrzostw świata.
Ostatni występ Messiego
Porażka oznaczała koniec przygody Lionela Messiego z mundiali. 39-latek, który poprowadził Argentynę do triumfu w 2022 roku, był wyraźnie wzruszony po końcowym gwizdku. Został pożegnany owacją na stojąco przez kibiców obu drużyn, opuszczając boisko. Turniej w 2026 roku, współorganizowany w Ameryce Północnej, był pierwszym mundialem z 48 drużynami, a przełomowe występy zaliczyły Republika Zielonego Przylądka i Maroko, które po raz pierwszy dotarły do fazy pucharowej.