Polityka

USPS buduje system weryfikacji kart do głosowania mimo batalii sądowej, ostrzega sygnalista

30 wyświetlenia

Poczta USA w pośpiechu buduje system komputerowy do weryfikacji kart do głosowania korespondencyjnego przed listopadowymi wyborami śródokresowymi, nawet gdy sądy rozpatrują wyzwania wobec rozporządzenia wykonawczego. Sygnalista powiedział Kongresowi, że system jest tak pospieszny i tak słabo przetestowany, że jeden błąd skanowania może odrzucić całe partie kart.

Co robi nowy system

W marcu prezydent Donald Trump nakazał Poczcie stworzenie nowych zasad głosowania korespondencyjnego. Rozporządzenie wymaga od stanów przekazania USPS listy każdego wyborcy uprawnionego do otrzymania karty drogą pocztową. USPS wykorzystuje te listy do decydowania, które karty trafią do wyborców, a które zostaną poddane weryfikacji. Urzędnicy mieli opracować szczegóły, w tym portal, przez który stany przesyłają dane wyborców, oraz oprogramowanie. Grupy praw wyborczych twierdzą, że takie rozwiązanie pozwala rządowi federalnemu kontrolować przepływ kart w wyborach, które Konstytucja pozostawia stanom.

Sygnalista bije na alarm

Sygnalista powiedział Kongresowi, że USPS próbuje zbudować w około trzy miesiące system, który normalnie wymagałby roku lub więcej. Osoba ta stwierdziła, że portal z danymi wyborców ma problemy operacyjne, a system nie był prawie wcale testowany. Brak planowania na błędy jest niepokojący, bo pojedyncza usterka skanowania może opóźnić lub odrzucić całe partie kart. Sygnalista dodał, że prace czasem trwały nawet po nakazach sądowych ich wstrzymania. Senator Richard Blumenthal nazwał projekt „skrajnie pospiesznym i potencjalnie niezgodnym z prawem", a kongresman Robert Garcia określił politykę jako „niekonstytucyjne i niebezpieczne przejęcie władzy".

Batalie sądowe trwają

Ponad dwudziestu demokratycznych prokuratorów generalnych stanów i organizacje praw wyborczych zakwestionowały rozporządzenie Trumpa w sądzie. Twierdzą, że narusza ono konstytucyjny zapis powierzający stanom prowadzenie wyborów. Krytycy obawiają się, że administracja chce kontrolować dostarczanie kart, by wpłynąć na wybory śródokresowe. Trump twierdzi, że środki są potrzebne dla bezpieczeństwa wyborów. Relacja sygnalisty przywróciła temat do debaty publicznej, gdy stany zaczynają wysyłać karty na listopad.

Źródło: AP News