Stany Zjednoczone otworzyły mistrzostwa świata FIBA w koszykówce kobiet wygraną 94-61 nad Chinami w piątek w Berlinie. Amerykanki przejęły kontrolę w pierwszej kwarcie, prowadziły 27-14 po pierwszej części i nigdy nie oglądały się za siebie, pewnie wygrywając w grupie A.
Clark i Howard nadają tempo
Caitlin Clark zakończyła mecz z 14 punktami i 11 asystami, notując pierwsze double-double dla seniorskiej reprezentacji na mistrzostwach świata. Asysta do Angel Reese w końcówce czwartej kwarty zapewniła jej tę statystykę. Rhyne Howard była liderką punktową i napędzała serię, która wyprowadziła przewagę USA na ponad 30 punktów. Amerykanki trafiały 45 procent z gry i 38 procent za trzy, ograniczając Chiny do 32 procent ogółem i 26 procent z dystansu. USA wygrały też walkę o zbiórki 47-41. Wyniki kwart: 27-14, 22-15, 21-13 i 24-19 – mecz nigdy nie był wyrównany po pierwszych minutach. 16 strat Chin prowadziło bezpośrednio do serii szybkich ataków Amerykanek.
Chiny osłabione w Berlinie
Chiny zagrały bez środkowej Li Yueru z Dallas Wings. Li oświadczyła, że jej paszport zaginął w poczcie, co uniemożliwiło jej podróż do Berlina i dołączenie do reprezentacji. Chiny miały w składzie mierzącą 223 cm środkową Zhang Ziyu, ale popełniły 16 strat, dwa razy więcej niż USA, i nie mogły nadążyć za tempem Amerykanek w przejściu do ataku.
Krok w stronę piątego tytułu z rzędu
Zwycięstwo rozpoczyna amerykańską walkę o piąty z rzędu złoty medal mistrzostw świata FIBA. Faza grupowa trwa w Berlinie przez kolejne dni przed rundą pucharową. USA Basketball nazwała otwarcie mocnym pierwszym krokiem, a kreacja gry Clark i presja obronna zespołu nadały ton turniejowi.