Apache zestrzelony w pobliżu strategicznej cieśniny
Prezydent Donald Trump ogłosił we wtorek, że Iran zestrzelił śmigłowiec AH-64 Apache armii USA w pobliżu Cieśniny Ormuz, zapowiadając odpowiedź na to, co nazwał nieprowokowanym atakiem. Śmigłowiec rozbił się po trafieniu, ale obaj członkowie załogi zostali uratowani przez amerykańskiego drona morskiego – jak podali wojskowi, była to pierwsza w historii udana akcja ratunkowa z użyciem drona morskiego.
Kruchy rozejm między Iranem a Izraelem zagrożony
Zestrzelenie następuje po weekendzie eskalacji wzajemnych uderzeń między Izraelem a Iranem, które zniszczyły dwumiesięczne zawieszenie broni. W poniedziałek izraelskie naloty uderzyły w libańskie miasto Tyr, mimo ostrzeżenia Iranu, że może wznowić działania wojenne, jeśli ataki na jego libańskiego sojusznika Hezbollah nie ustaną. Nad Tyrem unosił się dym i gruz, mieszkańcy uciekali przed bombardowaniem.
Trump wygwizdany na finale NBA, rosną napięcia
Na kilka godzin przed ogłoszeniem o Apache Trump został głośno wygwizdany podczas hymnu narodowego na finale NBA w Nowym Jorku. Prezydent później twierdził, że reakcja na arenie była w większości pozytywna. Tymczasem Reuters podał, że amerykańscy urzędnicy napotykają opóźnienia w uwalnianiu kolejnych białoruskich więźniów, co dodaje kolejne wyzwanie polityki zagranicznej do już burzliwego tygodnia.