Trzy porażki w jedną noc
Prezydent Donald Trump poniósł serię porażek we wtorkowych prawyborach republikanów. Trzej popierani przez niego kandydaci przegrali swoje wyścigi w Wyoming i w dwóch okręgach kongresowych na Florydzie.
W Wyoming Megan Degenfelder przegrała republikańską nominację na gubernatora, uzyskując mniej niż 30 procent głosów. Na Florydzie reprezentant Cory Mills przegrał swoją walkę o reelekcję z Ryanem Elijah, byłym reporterem telewizyjnym, różnicą około 10 punktów procentowych. Catalina Lauf, którą Trump poparł późno w wyścigu, ustąpiła miejsca konserwatywnemu prezenterowi radiowemu Jimowi Schwartzelowi w konkursie o zastąpienie reprezentanta Byrona Donaldsa.
Wzorzec porażek
Te porażki zwiększają liczbę kandydatów popieranych przez Trumpa, którzy przegrali w tym sezonie prawyborów, do dziesięciu. To tyle samo, ile łącznie w cyklach 2018, 2020 i 2024, według analizy CNN. W trzech wtorkowych wyścigach wzięło udział prawie 300 tysięcy osób.
Trump zareagował na wynik z Florydy na Truth Social. "Powiedziałem kongresmanowi Cory'emu Millsowi z Florydy, mojemu przyjacielowi, żeby wycofał się z wyścigu, ale nie chciał słuchać" – napisał. Dodał, że zwycięzca, Ryan Elijah, "reprezentuje wszystko, co MAGA".
Co to oznacza dla Partii Republikańskiej
Analitycy polityczni twierdzą, że wyniki pokazują, iż poparcie Trumpa nie jest już gwarancją zwycięstwa. W poprzednich latach jego kandydaci prawie zawsze wygrywali prawybory. W tym sezonie kandydaci w bezpiecznych okręgach republikańskich i wyścigach ogólnostanowych pokazali, że mogą wygrać bez jego wsparcia.
Porażki nie oznaczają, że Trump stracił kontrolę nad partią. Większość popieranych przez niego kandydatów nadal wygrywa. Jednak wzorzec ten rodzi pytania o jego wpływy, zwłaszcza gdy jego notowania spadają. W nadchodzących tygodniach odbędą się kolejne prawybory, a analitycy twierdzą, że liczba porażek może wzrosnąć.