Sport

Pogacar wygrywa piąty Tour de France, wyrównując rekord

35 wyświetlenia

Dominujące trzy tygodnie

Tadej Pogacar wygrał Tour de France po raz piąty, wyrównując rekord największej liczby zwycięstw w historii tego wyścigu. 27-letni Słoweniec przypieczętował tytuł w niedzielę po ostatnim etapie w Paryżu, kończąc wyścig z przewagą 6 minut i 26 sekund nad Belgijczykiem Remco Evenepoolem w klasyfikacji generalnej.

Liczby stojące za tym zwycięstwem są niezwykłe. Pogacar odniósł pięć zwycięstw etapowych podczas trzutygodniowego wyścigu i ustanowił rekordowe czasy na legendarnych podjazdach zarówno w Pirenejach, jak i w Alpach. Mógł wygrać szósty etap, ale zdecydował się pozwolić koledze z drużyny na zwycięstwo na etapie drugim. Jego łączny czas ustanowił również nowy rekord najszybszego Tour de France w historii.

Dołączenie do ekskluzywnego klubu kolarstwa

Dzięki temu zwycięstwu Pogacar dołącza do Jacques'a Anquetila, Eddy'ego Merckxa, Bernarda Hinaulta i Miguela Induraina jako jedyni kolarze, którzy wygrali Tour pięć razy. Jest także najmłodszym, który osiągnął ten wynik, odbierając rekord Merckxowi.

Pogacar startował w Tourze siedem razy i za każdym razem stawał na podium. Był drugi w 2022 i 2023 roku oraz pierwszy w pozostałych pięciu edycjach. Żaden inny kolarz w nowożytnej erze nie był tak konsekwentny na szczycie tego sportu.

Van der Poel kradnie ostatni dzień

Ostatni etap w Paryżu należał do Mathieu van der Poela. Holenderski kolarz oderwał się z Pogacarem na ostatnim podjeździe pod Butte de Montmartre, a następnie obronił się przed goniącymi sprinterami o szerokość opony na Polach Elizejskich. Było to jego drugie zwycięstwo etapowe w tym wyścigu.

"To było bardzo trudne być tam z najlepszym kolarzem na świecie, cały mój szacunek dla Tadeja" – powiedział van der Poel. Pogacar z kolei powiedział, że po finiszu brakowało mu słów. "Przejechałem już siedem Tourów i zawsze stawałem na podium. Można by pomyśleć, że to bajka" – powiedział. "To niesamowite także dla mnie."

Źródło: ESPN