Nauka

Bliźniacze orbitery BepiColombo rozpoczynają ostatni etap podróży na Merkurego

16 wyświetlenia

Dwa statki kosmiczne lecące na Merkurego opuściły w czwartek swój statek-matkę i skierowały się na ostatni odcinek trwającej prawie dekadę podróży do najmniejszej planety Układu Słonecznego. Połączone europejskie i japońskie statki oddzieliły się zgodnie z planem od swojego krążownika, ale kontrolerzy musieli czekać dwie nerwowe godziny na potwierdzenie za pomocą sygnałów radiowych. Operacja była transmitowana z centrum kontroli Europejskiej Agencji Kosmicznej w Niemczech, oddalonego o ponad 124 miliony mil, czyli 200 milionów kilometrów.

Ostatnia prosta po dziewięciu przelotach

"To wspaniały moment" – powiedział Geraint Jones, główny naukowiec projektu. Misja, znana jako BepiColombo, wystartowała w 2018 roku i przebyła już ponad 6 miliardów mil, czyli 10 miliardów kilometrów, okrężną trasą. Potrzebowała dziewięciu przelotów obok planet, aby wystarczająco zwolnić, by zostać przechwyconą przez grawitację Merkurego. Ostatni przelot w styczniu 2025 roku dostarczył zbliżenia kraterów uderzeniowych i równin wulkanicznych planety. Od czwartku statek kosmiczny miał przed sobą jeszcze około 2 milionów mil, czyli 3,3 miliona kilometrów.

Świat skrajności

Merkury to planeta ostrych kontrastów. Temperatury w ciągu dnia mogą przekraczać 800 stopni Fahrenheita, czyli 427 stopni Celsjusza, podczas gdy na biegunach znajdują się głębokie, wiecznie zacienione kratery wypełnione lodem. Inżynierowie musieli zaprojektować misję tak, aby wytrzymała ekstremalne warunki. "To zasadniczo odpowiednik pracy z bardzo gorącym piecem do pizzy na plecach" – powiedział Ignacio Tanco, szef operacji misji w Europejskiej Agencji Kosmicznej. Tylko jeden inny statek kosmiczny, Messenger NASA, kiedykolwiek badał tę planetę, która jest tylko nieco większa od naszego Księżyca. Misja nosi imię Giuseppe Colombo, włoskiego matematyka, który pracował nad misją NASA Mariner 10 na Merkurego w latach 70. XX wieku.

Orbita i pierwsze badania

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, połączone statki kosmiczne wejdą na orbitę Merkurego w listopadzie i rozdzielą się w grudniu, aby mapować i badać planetę z różnych wysokości. Od przyszłej wiosny instrumenty naukowe na obu statkach będą badać pole magnetyczne Merkurego, jego gęste wnętrze i geologię powierzchni, w tym tajemnicze zagłębienia, które naukowcy uważają za wyrzeźbione przez minerały wyparowujące ze skał. Europejska Agencja Kosmiczna pokrywa większość kosztów misji, szacowanych na około 2 miliardy dolarów, czyli 1,7 miliarda euro.

Źródło: AP News