Houston Astros zwolnili dyrektora generalnego Danę Browna, kilka godzin po tym, jak drużyna spadła poniżej .500 i zrównała się z liderem dywizji. Ruch kończy kadencję, która zaczęła się obiecująco, ale zgorzkniała w trakcie niespójnego sezonu.
Właściciel Jim Crane i członek Hall of Fame Jeff Bagwell przejmą większe role w operacjach baseballowych, podczas gdy zespół szuka nowego dyrektora generalnego.
Nagłe odejście
Odejście Browna ogłoszono tego samego dnia, w którym Astros spadli poniżej .500. Ten timing wysłał jasny sygnał: front office oczekuje wyników teraz.
Houston rozpoczął sezon z składem pełnym weteranów. Wielu analityków typowało Astros do wygrania American League West. Zamiast tego zespół zmagał się z brakiem konsekwencji, przeplatając dobre passy z długimi kryzysami.
Co zmieniło się w Houston
Kontuzje zaszkodziły. Kilku kluczowych miotaczy spędziło czas na liście kontuzjowanych, a bullpen psuł więcej niż swoją część prowadzenia w późnych fazach meczów.
Ofensywa również była nierówna. Houston plasuje się w środku ligi pod względem zdobytych punktów, znacznie poniżej standardu wyznaczonego przez ostatnie drużyny Astros, które rok po roku docierały do World Series.
Brown dokonał odważnych ruchów w terminie wymian, ale wyniki nie przełożyły się na tabelę. W miarę zaostrzania się wyścigu o play-offy w American League, Crane uznał, że cierpliwość się skończyła.
Co dalej z front office
Crane powiedział, że poszukiwania nowego dyrektora generalnego rozpoczną się natychmiast. On i Bagwell będą nadzorować operacje baseballowe w międzyczasie.
Astros wciąż mają drogę do play-offów. Mimo przegrywanego bilansu są na równi z liderem dywizji, a terminarz we wrześniu będzie łatwiejszy.
W całej lidze inni dyrektorzy odczuwają presję. Analitycy wymienili co najmniej siedmiu liderów front office MLB, którzy mogą spotkać się z podobnymi ruchami, jeśli ich drużyny nie awansują do play-offów.
Dla Houston przesłanie jest proste: ten skład jest zbudowany, aby wygrywać, a ludzie, którzy go prowadzą, będą oceniani według tego standardu.